Translate

czwartek, 10 stycznia 2019

Podsumowanie roku 2018 + mix insta (M)

WITAJCIE W NOWYM ROKU!

A więc stało się, rok 2018 dobiegł końca. Z roku na rok mam wrażenie, że ten czas coraz szybciej leci, dla mnie ubiegły rok raczej był dobrym rokiem. Nie zawsze było kolorowo, lecz wydaje mi się, że zdarzyło się więcej dobrego niż złego.
Zacznę od początku, więc jeżeli chodzi o zmiany w moim życiu to zmieniłam siłownie, zmienił mi się również trener sztuk walk z czego jestem bardzo zadowolona. Zmieniłam pracę ze sklepu sieciowego w centrum handlowym i wróciłam do swojego zawodu fryzjera, w którym pracuje. Z dobrymi wynikami skończyłam szkołę średnią i napisałam maturę, za mną również było kilka koncertów oczywiście z moim udziałem wokalnym. Poznałam osobiście moją idolkę Joanne Jędrzejczyk co było dla mnie najważniejszym wydarzeniem tego roku. Nawiązałam wiele współprac, dużo podróżowałam po kraju. Ukończyłam 20 rok życia.
Byłam na cudownym urlopie nad morzem z moim ukochanym jak i w moim rodzinnym mieście w górach świętokrzyskich, gdzie mam dom. Rozpoczęłam kolejny  sezon wokalny i zaczęłam naukę na kierunku kosmetologii. W 2018 roku poznałam wiele cudownych ludzi. Święta spędziłam w gronie mojej kochanej rodziny, a sylwestra w gronie przyjaciół. Na dole mam dla was mix zdjęć z instagrama roku 2018.
Uważam ubiegły rok za udany, a wam życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2019 !





























































sobota, 8 grudnia 2018

WAKACJE 2018! (M)

Witam was wszystkich! 
Za oknami już prawie zima, a ja dopiero teraz zebrałam się napisania wakacyjnego wpisu. Musicie mi wybaczyć moją długą nie obecność, ale niestety wpadłam w duży wir pracy i nauki.
 A więc zacznijmy od początku dokładnie 23 czerwca wraz z moim chłopakiem pojechaliśmy na nasz długo oczekiwany urlop. W tym roku również pojechaliśmy do naszej ukochanej Karwi, uwielbiam tą miejscowość jest tam spokojnie i przede wszystkim jest przepiękna czysta plaża.
Tak jak w ubiegłym roku od Patryka cioci, która jest tam sołtysem mieliśmy nasz domek cały dla siebie. Tym razem wyjechaliśmy bardzo wcześnie bo około 7 rano dzięki czemu o godzinie 11 byliśmy już na miejscu i mieliśmy cały dzień dla siebie, oczywiście 2 godzinki poświęciliśmy na rozpakowanie się i małą drzemkę po podróży. Oczywiście, gdy tylko wstaliśmy ruszyliśmy prosto przywitać plażę i zjeść coś na obiad. Mimo, że lato w tym roku bardzo nam dopisała niestety nam w czasie urlopu nad morzem średnio ponieważ był straszny wiatr i co chwilę padało. Jednak nam to zbytnio nie przeszkadzało ponieważ odpoczynek i zmiana klimatu bardzo dobrze na nas działała.
Codziennie wieczorem ubieraliśmy się ciepło i chodziliśmy do baru, który znajdował się na plaży na odprężenie się przy zachodzie słońca i spróbowanie ich pysznego regionalnego piwa. W czasie naszego urlopu, udało nam się dostać się na strefę kibica ponieważ wtedy trwał Mundial i mocno dopingowaliśmy tego dnia polską drużynę piłkarską...
Nasz urlop oczywiście nie zakończył się tylko na Karwi ponieważ pojechaliśmy również do Jastrzębiej Góry do naszej ulubionej restauracji, gdzie podają przepysznego dorsza. Również pojechaliśmy do Rozewa, aby wejść na latarnie morską bo niestety w ubiegłym roku nie starczyło nam na to czasu, aby dotrzymać naszą tradycję również odwiedziliśmy Władysławowo, gdzie tym razem spędziliśmy tam czas na wypoczynku i świetniej zabawie i parku rozrywki. Niestety co dobre kiedyś musiała się skończyć i musieliśmy wracać oczywiście jak w tamtym roku na pożegnanie pojechaliśmy do Helu, gdzie odwiedziliśmy cudowne miejscowe fokarium. Pojechaliśmy również pozwiedzać też trochę Gdańsk i w końcu mogłam zwiedzieć Westerplatte. Jednak tak bardzo nam było ciężko się rozstać z morzem, że postanowiliśmy zostać jeszcze jedną noc w Sopocie. Udało nam się w ostatniej chwili zarezerwować pokój w hotelu na dodatek mieliśmy 500 m do morza i minutę do starówki. Ostatniego dnia rano poszliśmy na sopockie molo pożegnać się z morzem i wróciliśmy do domu....Ale to nie koniec naszego urlopu ponieważ po powrocie przepakowaliśmy tylko walizki i zabrałam mojego kochanego w Góry Świętokrzyskie ponieważ na małej wiosce pod Kielcami mam rodzinny dom i tam też również odpoczęliśmy 3 dni, pozwiedzaliśmy razem Kielce, pokazałam mu ciekawe miejsca w mieście i oczywiście weszliśmy na szczyt Łyscicy. Mimo co nasz urlop był aktywno-odpoczynkowy.
A wy jak spędziliście tego roczne wakacje ?